Dałem już ładną prelekcję o tym. Opowiedziałem o niepokoju, który mnie tu przywiódł, potem o tym, czym jest harness, i na końcu o nowej roli każdego zawodu w tech. Scena, slajdy, okrągła historia. To, co nie mieści się w prezentacji, to to, co przychodzi, gdy z niej zejdziemy: prawdziwy plan, z deliverable zrobionymi w połowie i listą rzeczy do zrobienia, która się nie kończy.
I to właśnie przyszedłem tu otworzyć. Nie dlaczego, bo to już opowiedziane, ani koncept, bo ten też. To od środka: cel, który zapisaliśmy na koniec roku, wielkie bloki pracy, które wydzieliliśmy, żeby tam dojść, jak to jest prowadzone na co dzień, żeby nie stało się teatrem statusów, i rytuał, który trzyma to w pionie. Z tym, co już gotowe, i przede wszystkim z tym, ile jeszcze brakuje.
Treść dla subskrybentów
Ten tekst jest dla (darmowych) subskrybentów newslettera. Podaj swój e-mail, żeby czytać dalej. Jeśli jeszcze nie jesteś na liście, dołączasz w tym samym kroku.
Wysłałem 6-cyfrowy kod na twój e-mail. Ważny przez 10 minut.